Cień też ma kolor. Rola światła we wnętrzu oczami projektantów

Rola światła we wnętrzu nie kończy się w chwili, gdy wybierzemy lampę albo zdecydujemy, ile słońca ma wpadać przez okno. Światło zawsze ma drugiego bohatera: cień. To on pokazuje głębokość, podkreśla fakturę materiału, zmienia sposób, w jaki odbieramy kolor, i pozwala bryłom naprawdę zaistnieć w przestrzeni.

Nieprzypadkowo światło pojawia się w edukacji projektantów obok takich pojęć jak kolor, materia, kształt czy konstrukcja. Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie traktuje je jako jeden z czynników plastycznych budujących kompozycję przestrzenną. To dobry punkt wyjścia do spojrzenia na cień nie jak na pustkę pozostawioną po świetle, lecz jak na część projektu.

Jednym z elementów znajdujących się dokładnie na tej granicy jest również roleta zaciemniająca termiczna Rimbo. Nie będzie jednak główną bohaterką tej historii. Najpierw przyjrzyjmy się temu, co właściwie dzieje się z wnętrzem, kiedy pojawia się w nim cień.

Spis treści

  1. Cień nie jest po prostu czarny
  2. Rola światła we wnętrzu zaczyna się od architektury
  3. Bez światłocienia forma staje się płaska
  4. Materiał potrzebuje światła — i cienia
  5. Okno jako część kompozycji
  6. Projektowanie tego, czego nie można kupić

Rola światła we wnętrzu – roleta zaciemniająca i cień na ścianie

Cień nie jest po prostu czarny

Powiedzenie, że „cień ma kolor”, jest oczywiście pewnym skrótem. Nie znajdziemy jego odcienia we wzorniku farb. Wizualnie cień nie jest jednak neutralną czarną plamą przyklejoną do powierzchni.

Jego odbiór zależy między innymi od charakteru światła i koloru powierzchni, na której się pojawia. Na ciepłym tynku może wydawać się miękki i przygaszony, na chłodnym granacie — znacznie głębszy, a na kamieniu potrafi uwydatnić różnice, których w równomiernym oświetleniu prawie nie zauważamy.

Dlatego kolor wnętrza nie istnieje w oderwaniu od warunków, w których go oglądamy. Ta sama ściana może rano, w południe i późnym popołudniem wizualnie opowiadać trzy trochę inne historie.

Rola światła we wnętrzu zaczyna się od architektury

To nie jest wyłącznie estetyczna zabawa. Rola światła we wnętrzu jest częścią znacznie szerszego myślenia o przestrzeni.

Architectural Digest Polska poświęcił relacji światła i cienia cały temat pierwszego numeru polskiej edycji. Redakcja zwracała uwagę na sposób, w jaki architekci wykorzystują cień zarówno ze względów praktycznych, jak i jako środek artystycznego wyrazu.

Szczególnie ciekawa jest przywołana tam krytyka wnętrz wypełnionych światłem padającym ze wszystkich kierunków bez wyraźnego celu kompozycyjnego. Więcej o tym podejściu można przeczytać w materiale „Światło i cień w architekturze” – Architectural Digest Polska.

Zmienia to perspektywę. Więcej światła nie zawsze oznacza ciekawszą przestrzeń. Czasem właśnie jego ograniczenie pozwala zobaczyć coś, co wcześniej ginęło w równomiernej jasności.

Bez światłocienia forma staje się płaska

Wyobraźmy sobie prostą bryłę oświetloną idealnie równomiernie. Granice są czytelne, ale część informacji o jej przestrzenności znika. Dopiero różnice między jasnością a cieniem pozwalają oku łatwiej odczytać załamania, głębokość i wzajemne położenie powierzchni.

Dlatego rola światła we wnętrzu jest nierozerwalnie związana z geometrią. Zaokrąglony fotel pokazuje swoją miękkość dzięki łagodnym przejściom tonalnym. Ostry narożnik może zostać podkreślony mocniejszą granicą. Relief na ścianie ujawnia się poprzez niewielkie różnice jasności.

Światło nie dodaje tych form do wnętrza. One już tam są. Ono pozwala je zobaczyć.

Rola światła we wnętrzu – gra cienia, koloru i faktury

Materiał potrzebuje światła — i cienia

Podobnie dzieje się z fakturą. Matowy tynk, szczotkowane drewno, kamień czy miękka tkanina nie są odbierane wyłącznie przez swój kolor.

Mikroskopijne nierówności powierzchni tworzą własne światła i cienie. Im bardziej zróżnicowana struktura materiału, tym ciekawsza może być jego reakcja na zmieniające się warunki.

To jeden z powodów, dla których próbka oglądana pod mocnym, równym światłem w sklepie może później wyglądać inaczej w mieszkaniu. Materiał nie zmienił koloru. Zmieniło się jego otoczenie świetlne.

Właśnie tutaj rola światła we wnętrzu spotyka się bezpośrednio z materiałowością architektury.

Okno jako część kompozycji

Największym źródłem tej zmienności pozostaje samo okno. Światło naturalne nie jest stałym parametrem projektu: zmienia się wraz z godziną, pogodą i porą roku.

Dlatego elementy umieszczone bezpośrednio przy oknie wizualnie uczestniczą w tej samej kompozycji. Parapet, wnęka, rama czy powierzchnia osłony okiennej stają się częścią miejsca, w którym wnętrze spotyka się ze światłem.

W tym kontekście ciekawie wygląda roleta zaciemniająca termiczna. Nie musimy patrzeć na nią wyłącznie przez pryzmat parametrów produktu. Po opuszczeniu staje się dużą, spokojną płaszczyzną tkaniny wpisaną w architekturę okna.

Jej powierzchnia nie potrzebuje wzoru ani dekoracyjnego gestu, żeby być obecna w kompozycji. Relacja między tkaniną, ramą okna, ścianą i otaczającym je światłocieniem wystarcza, aby osłona stała się jednym z wizualnych elementów wnętrza.

To znacznie ciekawsza perspektywa niż traktowanie okna jako miejsca, do którego na końcu projektu po prostu „dodaje się roletę”.

Projektowanie tego, czego nie można kupić

Projekt wnętrza łatwo sprowadzić do rzeczy, które można wskazać palcem: sofa, stół, lampa, tkanina, kolor farby. Tymczasem przestrzeń powstaje również pomiędzy nimi.

Światło jest traktowane w projektowaniu właśnie jako jeden ze środków kształtowania przestrzeni. Także opracowanie naukowe Oficyny Wydawniczej Politechniki Warszawskiej poświęcone roli światła analizuje je jako materię twórczą oraz element idei architektonicznej. ow.pw.edu.pl

Dlatego rola światła we wnętrzu nie powinna oznaczać wyłącznie pytania: „gdzie postawić lampę?”. Ciekawsze pytanie brzmi: co światło zrobi z powierzchniami, które już zaprojektowaliśmy — i gdzie pozwolimy pojawić się cieniowi?

Może właśnie dlatego najbardziej interesujące wnętrza nie zawsze są najjaśniejsze. Mają kontrast, głębię i momenty wizualnej ciszy. Światło pokazuje ich architekturę, a cień pozwala jej mieć drugą stronę.

Jeśli potraktujemy w ten sposób również okolice okna, nawet tak użytkowy element jak roleta może stać się częścią większej kompozycji. Pozostałe osłony okienne i elementy wykończeniowe można zobaczyć w sklepie Rimbo.

Powiązane posty

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.